wtorek, 1 kwietnia 2008

Dźwięki Paryża

Atmosfere Paryza trudno jest uchwycić na zdjęciach. Załączam wiec dwa amatorskie filmiki o dzwięku Paryża.

1. Metro Chatelet, tutaj zawsze jest jakis koncert, rano grała żydowska kapela, po poludniu mini orkiestra.

Dzielnica St.Paul i 'Bella Ciao' w deszczu

Paryż w deszczu

Paryż, pomimo deszczu i dużych oczekiwań z mojej strony a także ciążącego mitu najpiękniejszego miasta na świecie, całkowicie mnie oczarował. Z powodu braku czasu postanowiłam skoncentrować sie na Rive Droite (czyli Prawym Brzegu Sekwany), mniej turystycznej częsci Paryża (w przeciwieństwie do Rive Gauche z Wieża Eiffla, Katedrą Notre Dame i Polami Elizejskimi).

Pierwszy przystanek: zbożowe naleśniki i domowe Tiramisu w małej knajpce przy Rue de Rivoli, mmm...





Place des Vosges



St. Paul: dzielnica Żydowska Paryża- niebieska piekarnia



i koszerna pizza




Centre Pompidou



Widok na Rive Gauche w oddali- wieża Eiffla


Dzielnica Montmartre, między budykami bazylika Sacre Coeur




Plac Pigalle

Kasztany na placu Pigalle ;)


Paryskie zagłębie miłości rozciągające sie od Placu Pigalle do Moulin Rouge



niedziela, 2 marca 2008

Codziennośc(i)

"Codziennośc(i)" to nazwa wystawy fotografii Guillauma ktora rozpoczęła się wczoraj i bedzie trwac przez cały marzec. Wystawa jest zbiorem zdjec z Iranu, Azerbejdżanu i Bliskiego Wschodu a tematem sa zwykli ludzie spotkani w czasie podróży i ich życie codzienne. Tak wygląda ulotka informująca o wystawie (były też plakaty i informacja w prasie):

Wczoraj odbył sie wernisaż i, wbrew naszym pesymistycznym wizjom, przyszlo bardzo duzo ludzi ktorych nie znamy i oto część z nich:




Nie obyło się jednak bez najbliższych znajomych królika, i oto oni:



A jak już sie obejrzało i sprawiło (bądź nie) fotografowi kilka komplementów, można było sobie nalać kiru, przegryźć marchewke i zanurzyć sie w konwersacji lub zadumie.


A na koniec eksperyment, wideo z wernisażu na ktorym widac sale, zdjecia, fotografa i zadumanych na zewnątrz w bardzo zlej jakości.


sobota, 9 lutego 2008

Pique-nique

W Montpellier nie ma pracy, pieniędzy ani możliwości rozwoju ale jest za to plaża, morze, piasek, słońce i niebieskie niebo...





piątek, 1 lutego 2008

Tłusty Czwartek u Szponnów

Tłusty Czwartek we Francji jest Tłustym Wtorkiem bo obchodzony jest dzień przed Środą Popielcową czyli ostatnim dniem karnawału (i, nota bene, wydaje się to bardziej oczywiste niż świętowanie czegoś tłustego w czwartek kiedy to rozpoczyna sie Wielki Post). Tak czy inaczej, przeciętny Francuz, jak i przeciętny Polak, wie że w ten dzień je się naleśniki z Nutellą/pączki z marmoladą.
My postanowiliśmy zhybrydować swięto i zjeść naleśniki z Nutella w czwartek. Oraz, aby hybrydyzacji stało się zadość, popijając na przemian Bretoński cidre czyli jabłkowe piwo i Gorzką Żołądkową, oraz na koniec oglądając fantastyczny czeski film










niedziela, 27 stycznia 2008

(wiosna)


Jeszcze nie mozna powiedziec tego na głos (mamy w koncu koniec stycznia) ale na południu Francji pojawiły się już pierwsze objawy.

1. klują się kwiatki nad Lezem (Montpellierowską Wartą)


2. ludzie wracają na tarasy


3. grajkowie wracają na ulice




4. pojawiają się spontaniczne manifestacje/strajki



5. oraz inne..



niedziela, 6 stycznia 2008

czas skupienia


W czasach gdy 'czas to pieniądz' a szybka informacja to wladza, dla wielu z nas wizyta w toalecie to czas refleksji i zadumy nad zyciem. Zapewne ta mysl zainspirowala dzialaczy spolecznych do stworzenia papieru toaletowego z nadrukiem Karty Praw Czlowieka. Kto wie, byc moze pomysl ten przyszedl wlasnie w czasie toaletowego skupienia? Artykul 11, widoczny na zdjeciu, informuje o prawach do sprawiedliwego procesu. Ironia tej szlachetenej idei zawiera sie w docelowej i podstawowej funkcji papieru toaletowego oraz w pytaniu: Czy ci sami pomyslodawcy przewidzieli ze bedziemy sie pozniej tymi Prawami Czlowieka podcierac?