sobota, 9 lutego 2008

Pique-nique

W Montpellier nie ma pracy, pieniędzy ani możliwości rozwoju ale jest za to plaża, morze, piasek, słońce i niebieskie niebo...





piątek, 1 lutego 2008

Tłusty Czwartek u Szponnów

Tłusty Czwartek we Francji jest Tłustym Wtorkiem bo obchodzony jest dzień przed Środą Popielcową czyli ostatnim dniem karnawału (i, nota bene, wydaje się to bardziej oczywiste niż świętowanie czegoś tłustego w czwartek kiedy to rozpoczyna sie Wielki Post). Tak czy inaczej, przeciętny Francuz, jak i przeciętny Polak, wie że w ten dzień je się naleśniki z Nutellą/pączki z marmoladą.
My postanowiliśmy zhybrydować swięto i zjeść naleśniki z Nutella w czwartek. Oraz, aby hybrydyzacji stało się zadość, popijając na przemian Bretoński cidre czyli jabłkowe piwo i Gorzką Żołądkową, oraz na koniec oglądając fantastyczny czeski film










niedziela, 27 stycznia 2008

(wiosna)


Jeszcze nie mozna powiedziec tego na głos (mamy w koncu koniec stycznia) ale na południu Francji pojawiły się już pierwsze objawy.

1. klują się kwiatki nad Lezem (Montpellierowską Wartą)


2. ludzie wracają na tarasy


3. grajkowie wracają na ulice




4. pojawiają się spontaniczne manifestacje/strajki



5. oraz inne..



niedziela, 6 stycznia 2008

czas skupienia


W czasach gdy 'czas to pieniądz' a szybka informacja to wladza, dla wielu z nas wizyta w toalecie to czas refleksji i zadumy nad zyciem. Zapewne ta mysl zainspirowala dzialaczy spolecznych do stworzenia papieru toaletowego z nadrukiem Karty Praw Czlowieka. Kto wie, byc moze pomysl ten przyszedl wlasnie w czasie toaletowego skupienia? Artykul 11, widoczny na zdjeciu, informuje o prawach do sprawiedliwego procesu. Ironia tej szlachetenej idei zawiera sie w docelowej i podstawowej funkcji papieru toaletowego oraz w pytaniu: Czy ci sami pomyslodawcy przewidzieli ze bedziemy sie pozniej tymi Prawami Czlowieka podcierac?

czwartek, 6 grudnia 2007

Dzień Świętego Mikołaja

Na Świętego Mikołaja zafundowałyśmy sobie z Ola wyciczke do H&M-u, naszego ulubionego sklepu (choć ja osobiście zaczynam mieć duże wątpliwości czy to nadaj mój 'ulubiony'). A że w Montpellier nadal nie ma H&M-u, pojechałyśmy do centrum handlowego w Nimes, stopem.







środa, 5 grudnia 2007

praca

Moja ulubiona jak dotąd praca czyli Salle Castets, biblioteka departamentu angielskiego na uniwersytecie. Czasem wypożycza sie książki, czasem je sie układa ma swoje miejsce na półkach ale głównie pije się herbate i rozmawia ze znajomymi...





Z szefową:

środa, 28 listopada 2007

KubaJana


Fantastyczne zdjecia Kuby Wuja Jana! Zapraszam TUTAJ.